Jacek Pałubicki, aplikant prokuratorski, rozpoczął niezwykłą wyprawę, przepływając najbardziej znaną polską rzekę, Wisłę. Starując 18 lipca, ma na celu przebycie 942 kilometrów aż do Gdańska, gdzie planuje zakończenie swojej misji 9 sierpnia. Akcja nie tylko ma charakter sportowy, ale również charytatywny, ponieważ zbiera środki na pomoc dzieciom z alkoholowym zespołem płodowym (FAS). Wyprawa przyciąga uwagę mieszkańców oraz budzi wsparcie społeczności lokalnych.
Pałubicki, który codziennie spędza w wodzie od 10 do 12 godzin, wykazuje dużą determinację i wytrwałość, docierając do kolejnych punktów na trasie. Po minięciu Warszawy, gdzie w sobotę 1 sierpnia dotarł w okolicy Mostu Południowego, stwierdził, że organizm odczuwa zmęczenie po pokonaniu średnio 43 kilometrów dziennie. Mimo to, pływak nie poddaje się, informując o postępach nawiązując bardziej do codziennych wyzwań związanych z trasą, w tym trudności związanych z przeszkodami w wodzie.
W ramach swojego wyzwania, Pałubicki zwraca uwagę na problem, z jakim borykają się dzieci z FAS i ich rodziny. Zebrane fundusze za pośrednictwem Fundacji Mały Książę mają zasilić programy wsparcia, w tym pomoc psychologiczną dla rodziców zastępczych. Mężczyzna zaznacza, że nieodwracalne uszkodzenia rozwijającego się dziecka mogą wynikać z nawet niewielkich ilości alkoholu spożywanego w czasie ciąży. Marsz do Gdańska to nie tylko osobisty wyczyn, ale również apel o zwiększenie świadomości na ważny społeczny temat.
Finał tej niezwykłej wyprawy zaplanowano na 9 sierpnia w Gdańsku, gdzie Pałubicki nawiąże historyczny moment, będąc pierwszym, który przepłynął całą Wisłę. Jego misję można śledzić na żywo, dzięki nadajnikowi GPS, co dodatkowo mobilizuje społeczność do wspierania zbiórki na szczytny cel.
Źródło: Urząd Miasta Gdańsk
Oceń: Jacek Pałubicki płynie Wisłą w kierunku Gdańska, zbierając fundusze na pomoc dzieciom
Zobacz Także



