W Gdańsku miała miejsce niecodzienna akcja ratunkowa, której celem była pomoc małej kaczce, która wpadła do studzienki. Incydent zdarzył się podczas spokojnego spaceru kaczej rodziny, kiedy to jeden z maluchów wołał o pomoc. Zgłoszenie o sytuacji dotarło do straży miejskiej, która natychmiast podjęła działania w celu ratunku. Niestety, mimo ogromu starań, akcja nie zakończyła się pomyślnie.
1 maja, o godzinie 8:20, do dyżurnego straży miejskiej zadzwonił mieszkaniec Gdańska, informując o wypadku małej kaczki, która wpadła do studzienki w okolicy ulicy Bosmańskiej. Przybyły na miejsce patrol z Referatu Ekologicznego od razu zauważył rodzinkę kaczek błąkającą się po jezdni, a z wnętrza studzienki dobiegły nerwowe popiskiwania. Funkcjonariusze próbowali otworzyć właz, jednak nie mieli odpowiednich narzędzi, co nie pozwalało na szybkie uwolnienie malucha.
W obliczu trudności strażnicy poprosili o pomoc specjalistów zajmujących się infrastrukturą wodną. Na miejsce przybył pracownik z Wydziału Inżynierii Ruchu Drogowego, który otworzył pokrywę studzienki. Niestety, mała kaczka zdążyła już zniknąć, prawdopodobnie podążając za instynktem w stronę rzeki. Po zaistniałej sytuacji, strażnicy mogli jedynie zadbać o bezpieczeństwo reszty kaczej rodziny, która kontynuowała swoją wędrówkę w kierunku Motławy.
Źródło: Straż Miejska w Gdańsku
Oceń: Dramatyczna akcja ratunkowa kaczej rodziny w Gdańsku
Zobacz Także

