W mroźny poranek gdańskie policjantki interweniowały w opuszczonym budynku, gdzie były dwie osoby w kryzysie bezdomności. W trakcie wizyty udało się udzielić niezbędnej pomocy, zwłaszcza jednemu z mężczyzn, który wymagał natychmiastowego wsparcia. Działania funkcjonariuszek rzucają światło na problem bezdomności i zagrożeń związanych z niskimi temperaturami.
Interwencja miała miejsce w dzielnicy Siedlce, gdzie policjantki z Komisariatu Policji VIII dotarły na podstawie uzyskanych informacji dotyczących osób przebywających w krytycznej sytuacji. W opuszczonym budynku panowały skrajnie nieprzyjazne warunki – brak ogrzewania, ujemna temperatura wewnątrz oraz resztki zepsutego jedzenia, które wskazywały na poważne niedogodności, z jakimi musieli się zmagać ich mieszkańcy. Oprócz 51-letniej kobiety, która zadeklarowała, że ma zapewnione miejsce do spania, policjantki natknęły się na 56-letniego mężczyznę w stanie krytycznym.
Ponieważ mężczyzna był wychłodzony i przemoczeni, policjantki szybko zdecydowały się na podjęcie działań ratunkowych. Zastosowano koc, aby ogrzać go w radiowozie, co miało na celu jego szybkie zabezpieczenie przed potencjalnym zagrożeniem dla życia i zdrowia. Policjantki zorganizowały również transport do ogrzewalni, gdzie mężczyzna mógł skorzystać z ciepłego posiłku oraz prysznica. Ta sytuacja podkreśla znaczenie reagowania na kryzysowe sytuacje oraz konieczność pomocy osobom, które znalazły się w trudnych warunkach, szczególnie w ekstremalnych warunkach zimowych.
Źródło: Policja Gdańsk
Oceń: Gdańskie policjantki ratują osoby bezdomne w opuszczonym budynku
Zobacz Także

