Wczorajszy mecz eliminacyjny do Mistrzostw Świata w piłce nożnej zakończył się porażką reprezentacji Polski, która uległa Irlandii 2:3. Spotkanie odbyło się na stadionie w Gdańsku, gdzie gościłam ekipa z Zielonej Wyspy, dominującą przez większość meczu. Ewa Pajor zdobyła jednego z dwóch goli dla Biało-Czerwonych, jednak to nie wystarczyło, aby wywalczyć punkt w tej trudnej rywalizacji.
W pierwszej części mecz był wyraźnie pod kontrolą Irlandek, które grają na co dzień na najwyższym poziomie w Women’s Super League w Anglii. Już w 11. minucie, dzięki akcjom Emily Murphy, Irlandki objęły prowadzenie, a następnie szybko dołożyły drugiego gola. Polki były zaskoczone dynamiką gry rywalek, co skutkowało nerwowymi reakcji i licznymi błędami w obronie. Kolejne niepowodzenia sprawiły, że do przerwy Polki schodziły z dwubramkową stratą, co wywołało zaniepokojenie wśród kibiców.
Druga połowa przyniosła nieco więcej walki, a Ewa Pajor, która dotychczas miała ograniczone możliwości w ataku, w końcu odzyskała rytm i zdobyła gola w 78. minucie. Mimo to, Irlandki dobrze zorganizowały swoją defensywę i mimo straty gola nadal utrzymywały przewagę. W końcówce meczu, zespół z Zielonej Wyspy miał szansę na podwyższenie wyniku, nie wykorzystując rzutu karnego, co dało Polkom nadzieję na wyrównanie. Niestety, upór i determinacja Irlandek przyniosły efekt, a mecz zakończył się wynikiem 3:2 dla gości.
Reprezentacja Polski nie ma czasu na odpoczynek, gdyż już w najbliższą sobotę zmierzy się w rewanżowym spotkaniu w Dublinie. Trenerka Nina Patalon, podsumowując występ swojego zespołu, podkreśliła potrzebę poprawy dyscypliny w grze oraz szybszego reagowania na akcje przeciwnika. Pomimo trudności, możliwe jest, że zmiana nastawienia i rosnące doświadczenie mogą przynieść lepsze rezultaty w nadchodzącej rywalizacji.
Źródło: Urząd Miasta Gdańsk
Oceń: Porażka Polek w eliminacjach MŚ: Irlandia przejmuje kontrolę w Gdańsku
Zobacz Także



