W Gdańsku zatrzymano 36-letniego mężczyznę, który jest podejrzewany o podpalenie wiaty śmietnikowej, co spowodowało znaczne straty materialne. Pożar miał miejsce przy jednym z popularnych marketów, gdzie straty oszacowano na blisko pół miliona złotych. Mężczyzna, zanim został zatrzymany, powiadomił służby o zaistniałym pożarze, a następnie oddalił się z miejsca zdarzenia.
Do zdarzenia doszło 15 marca, kiedy to dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku otrzymał zgłoszenie o pożarze na ul. Opolskiej. Po przybyciu na miejsce okazało się, że ogień zniszczył nie tylko wiatę, ale także klimatyzatory oraz inne elementy wyposażenia przed sklepem. Ustalenia policji wskazały, że podpalenie mogło być zorganizowane przez osobę, która następnie powiadomiła służby, co wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy.
Praca funkcjonariuszy z Komisariatu V w Gdańsku, która obejmowała analizę nagrań z monitoringu, doprowadziła do wytypowania sprawcy. We wczesnych godzinach porannych 19 marca mężczyzna został zatrzymany, kierując Fordem, mimo obowiązującego zakazu prowadzenia pojazdów. Jak się okazało, był także poszukiwany do odbycia kary ośmiu miesięcy pozbawienia wolności za wcześniejsze przestępstwo. Po postawieniu zarzutów mężczyzna został osadzony w areszcie, gdzie odpowie za swoje działania związane z pożarem oraz naruszeniem zakazu prowadzenia pojazdów.
Źródło: Policja Gdańsk
Oceń: Podpalacz z Gdańska zatrzymany po pożarze wiaty śmietnikowej
Zobacz Także



